1

Temat: Szybkie kostkowanie;-)

Heja ho;-) Przyszedł mi do głowy pomysł wrzucenia tematu, z którym chyba miał do czynienia każdy gitarzysta. Jak wyglądają wasze problemy z kostkowaniem? Ja potrafię bez problemu grać 4 nuty na tyknięcie metronomu w tempie 100-115 mniej więcej. Potem mam spore problemy,gdy przechodzę ze strun basowych na wiolinowe. Mam wrażenie, że muszę poćwiczyć w wolniejszym tempie samo przesunięcie dłoni na mostku.

Właściwie w tej chwili ćwiczę gamy na klasyku kostką, bo niestety elektryka jeszcze nia mam.

A jak te sprawy U Was wyglądają?

Finio

2

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Ja do dziś miewam z tym problemy smile(w tempie od 220 w górę) Jest cos takiego jak economy picking, warto to ćwiczyć.
Tylko zaczynać powolutku z metronomem i stopniowo zwiększać prędkość.

"Naszą największą zaletą nie jest to, że nigdy nie upadamy, ale to, że zawsze potrafimy się podnieść." Ralph Waldo Emerson
--------------------------------------------------
Schecter Diamond Series Omen 6 i Fender Frontman 25R smile

3

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

To nie bądź taki tajemniczy i powiedz na czym ono polega;-) Ja np słyszałem o kostkowaniu połączonym z legatem. Wtedy faktycznie jest łatwiej. Może Ci o takie chodzi.

Mnie chodzi o zwykłe kostkowanie w obie strony bez stosowania legata. Dzisiaj odkryłem, że gdy już z zamkniętymi oczami potrafisz zagrać daną gamę, to grając ją trzeba patrzeć tylko i wyłącznie na prawą dłoń. Trzeba wtedy zwrócić uwagę, że kostka musi być na linii struny. Jeżeli źle tzn. za blisko albo za daleko przesuniesz względem strun dłoń, już nie trafisz kostką tak, jak chcesz.

Zauważyłem, że Malmsteen właśnie to przesunięcie prawej dłoni (klasyk i elektryk) opanował do superowego poziomu.

4

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Trzeba zrobić tak, żeby było dobrze...

Samego kostkowania z legatem uczy Petrucci big_smile

A tzw. alternate pickingu niejaki Paul Gilbert wink

GL, HF bro ;D

Epiphone Futura CUSTOM Prophecy EX, Cort KX-5 Katana, Fender CD-60 + Laney IRT Studio (CRATE FW 15R) + Harley Benton G212 V30 + Digitech Bad Monkey + MXR M-116 Fullbore Metal + Zoom G3X

5

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Dzięki wielkie;-) Jak będę miał elektryka, to pewnie spróbuję. Na razie ćwiczę na klasyku i niestety pozycja uniemożliwia mi to, czego uczy Paul.

Zauważyłem, że gdy próbuję grać po mojemu, ale patrząc i kontrolując prawą dłoń to lepiej mi wychodzi. Doszedłem do wniosku, że wcześniej mi nie wychodziło,bo nie czułem tej kontroli.

6

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Bo na klasyku ciężko się gra kostką... chociażby ze względu na samą technikę gry i rodzaj (też napięcie) strun smile

Epiphone Futura CUSTOM Prophecy EX, Cort KX-5 Katana, Fender CD-60 + Laney IRT Studio (CRATE FW 15R) + Harley Benton G212 V30 + Digitech Bad Monkey + MXR M-116 Fullbore Metal + Zoom G3X

7

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Ja juz rok gram na klasyku właśnie solówki i takie szybsze riffy, i powiem ci że musisz poprostu grać cały czas a wszystko z czasem przyjdzie, sam to zauważysz. Moge ci polecić drugi riff z master of puppets big_smile  To bardzo dobre ćwiczenie na szybkość kostkowania pomiędzy strunami. Ale jednak klasyk do innego grania jest, jak chcesz być szybki to trzeba w elektryka zainwestować tongue Ja właśnie sie przymierzam do kupna.

8

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Zacząłem się dokładniej przyglądać kostkowaniu Malmsteen'a jeśli chodzi o jego grę na gitarach klasycznych i zacząłem moje obserwację porównywać z moimi doświadczeniami. Doszedłem do wniosku, że jeśli chcecie szybko kostkować na klasyku, to w "prawidłowej klasycznej pozycji" musicie trochę przechylić górną część pudła do siebie a dolną od siebie. Trzeba tak zrobić, bo daje to w efekcie więcej komfortu dla całej prawej ręki. Wystarczy natomiast wrócić do ustawienia typowego (bez tych zmian) i od razu po prostu nie da się szybko grać.

Gdy zacząłem się nad tym zastanawiać, przypomniałem sobie, że przecież Malmsteen  gra na gitarach klasycznych wyjątkowo mało głębokich, których struny także są blisko pudła. Myślę, że to może bardzo ułatwiać szybkie kostkowanie.

W typowej zaś gitarze klasycznej pudło jest szersze i dlatego trzeba zastosować tę zmianę ustawienia, o której napisałem. No nie wiem, mnie gra się wtedy nie tyle lepiej, co po prostu zdaje to egzamin, bo gram lekko i bez pomyłek.

9 (edytowany przez Ziemian 2012-01-17 11:49:53)

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Kostkowanie na klasyku....aż dreszcz mnie przechodzi, to prawie zbrodnia.

finito napisał/a:

Gdy zacząłem się nad tym zastanawiać, przypomniałem sobie, że przecież Malmsteen  gra na gitarach klasycznych wyjątkowo mało głębokich, których struny także są blisko pudła.

Czyli mówisz prawdopodobnie o gitarach flamenco lub jakichś klasykach z elektryką.

Jeśli widziałeś kiedyś jak grają porządni gitarzyści flamenco to pewno zauważyłeś, że zapieprzają po gryfie aż miło,a to zasługa właśnie nie tyle pudła bo ono nic do tego nie ma tylko właśnie niższej niż w normalnych klasykach akcji strun smile

10

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Akcja strun akcją strun, a pudło ma bardzo dużo do powiedzenia, choć myślę, że taki Malmsteen zagra na wszystkim;-))

Jeśli chodzi o wysokość strun nad progami to problemów nie ma żadnych. Śmigam i tyle. Problemy się pojawiają właśnie dopiero wtedy,gdy usiądę w niekompatybilnej pozycji względem pudła. Malmsteen na każdym koncercie gra na bardzo płytkich gitarach (prawdopodobnie elektroklasycznych) a głębokość brzmienia uzyskuje dzięki kostkom 1,5 mm.

Spróbuj kiedyś zagrać taką kostką w pozycji zgodnej np ze szkoła Davida Russela. Oczywiście Russel nie gra kostką (śmiech),jednak szybkie granie kostką (bliższe Malmsteenowi) w  ułożeniu prawej ręki (Russela) jest wręcz nie realne. O grze flamenco natomiast nie pisałem ani słowa. Ja piszę w tym wątku wyłącznie o szkole Malmsteena, choć zauważyłem, że ktoś wrzucił alternatywne powiązane rzeczy.

11

Odp: Szybkie kostkowanie;-)

Wiem, że zrobiłem mega odkop ale zauważyłem sam na sobie parę rzeczy dotyczące szybkiego kostkowania i chciałbym się podzielić nimi z innymi, może się to komuś przyda Kiedy się za to brałem zacząłem od tempa może 60bmp doszedłem potem do 100bmp, które było dla mnie granicą nie do przeskoczenia przez długi czas. Podczas gry w tym tempie prawie natychmiast następowały skurcze i bóle prawej ręki. Grałem do upadłego nie zważając na wszelkie aspekty techniczne ale przez te bóle dałem sobie spokój. Po pewnym czasie postanowiłem zwrócić uwagę na aspekty techniczne i co się okazało? Tempo którego nie mogłem podnieść przez miesiąc ,podniosłem w krótkim czasie i to dzięki zwróceniu uwagi na szczegóły oraz granie nie w bólu lecz na luzie. Teraz zagranie riffów z np hit the lights lub metal militi co kiedyś było marzeniem nagle wydało się realne. Oto moje spostrzeżenie w punktach :

1.Jak już ktoś pewnie kiedyś stwierdził, ważne jest dobranie sobie odpowiedniego piórka, raczej dość grubego

2.Ważne jest dość delikatne trzymanie piórka, łatwiej daje się strunie

3.Kostkować z samego nadgarstka!!!!Kostkując z nadgarstka masz większą kontrolę oraz znacznie mniej się męczysz niż gdybyś kostkował np. całą ręką

4.Kostkować samym czubkiem (tak, żeby piórko wchodziło między struny na głębokość 1-2 mm)

5.Wykonywać jak najmniejsze ruchy kostką

6.Ważne jest ułożenie prawej ręki - ja na przykład sądziłem, że trzymać rękę na mostku oznacza, żeby nadgarstek oprzeć na mostku i tak trzymałem, cały czas coś mi przeszkadzało, ręka sztywniała, bolała, potem okazało się, że źle tą rękę trzymałem - należało oprzeć KANT dłoni a nie nadgarstek o mostek tak zrobiłem i efekt? Ręka w ogóle nie boli a i szybkość kostkowania się poprawiła

7. Jak grasz na stojąco ważne, aby ustawić odpowiednią długość paska i kąt gitary

8 No i chyba najważniejsze- NIE GRAĆ NA SIŁĘ - grając w ten sposób co chwilę sztywnieje ręką, boli i można się nabawić kontuzji. Kiedyś na to nie zwracałem uwagi, grałem aż się robiło niedobrze z bólu. Bywały dni, kiedy cały czas mie bolała prawa ręka. Cały czas wtedy na wzmiankę o szybszym kostkowaniu robiło mi się słabo i obawiałem się z powodu tego, że znowu będę czuł ból itp. Nie musi ni boleć - szybkość należy rozwijać na luźnej ręce

Co do podpunktu nr 6 nie trzeba trzymać ręki akurat na mostku, tylko ważne, aby trzymać tak aby efektywność była jak największa i wysiłek jak najmniejszy