#1 2010-04-18 17:34:15

m@+!123
Gibsonek
Zarejestrowany: 2009-11-03
Posty: 56

Wypadło :(

Witam.
W mojej gitarze dość długo trzymałem wpięty kabel ( elektryk tongue ). Pewnego razy brat zachoczył nogą o owy sznurek  i to dość mocno, ale gitarę zdążyłem złapać także nic się nie stało.
Kilka dni potem patrzę na gitarę - kabel wypadł, myślę sobie dobra sam mógł ale jak go próbowałem wpiąć  to okazało się, że całe ustrojstwo w które się go wpinało rozsypało się.Odkręciłem i wyciągnąłem wszystkie pierścienie, i mam je bezpiecznie schowane- teraz pytanie - czy to jest wogole do naprawy? jestem w stanie to sam naprawic czy lepiej nie ryzykowac? i czy mogła to być wina mojego brata czy to tylko usterka?

Jeżeli źle zobrazowałem co się rozsypało dołączam link
http://w661.wrzuta.pl/obraz/09muX73Y8YH … lektryczna

Offline

 

#2 2010-04-18 17:47:29

mpx
Moderytor
Skąd: to masz?
Zarejestrowany: 2009-05-13
Posty: 1550

Re: Wypadło :(

Gniazdo jack, lutownica i jazda.


Schecter Omen Extreme + Marshall DIY mod. #34 + Dunlop GCB-95

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson