Forum gitarowe
Nie jesteś zalogowany.
Zapraszam do dzielenia się refleksjami na temat tego, co skłoniło Cię do rozpoczęcia przygody z gitarą.
W moim przypadku to było tak, że raz na jednym ognisku trochę się nudziłem i pomyślałem, że fajnie by było gdyby był ktoś z gitarą. Wtedy właśnie zdecydowałem, że sam chciałbym nauczyć się grać ![]()
Offline
Ponad rok temu oglądałam rózne teledyski erica claptona zainteresował mnie ten gość i postanowiłam grać na gitarze. Swoją " muzę" szukałam od bardzo dawna najpierw sztuki walki, później fortepian, nastepnie taniec., ale teraz jestem pewna że gitara to moje życie. Rodzice po wielu nieudannych próbach moich zainteresowań stwierdzili że absolutnie nie zakupią mi gitary. Pół roku trwało nieowocne błaganie rodziców. Postanowiłam zbierać na wymarzony instrument i gdy uskładałam potrzebne pieniądze, zakupiłam gitare firmy Alvaro
a kochani rodzice kupili mi śpiewnik za 14.90
.
Offline
Grą na gitarze zainteresowałem się całkiem niedawno, bo ok 3 miesięcy temu pod wpływem muzki gitarowej jaką gra happysad, Pidzama P, i jeszcze kilka zespołów które bardzo przypadły mi do gustu. Od tamtego czasu zacząłem zbierać kase na gitarke i właśnie tydzień temu zakupiłem sobie instrument. W tym momencie przerabiam dział "trzy podstawowe akordy" i doskonale zmiane chwytów z a-moll na E-dur
Wiem, że to niby nic, ale każdy malutki roczek sprwaia mi wieklą radość i już wiem że gra na gitarce jest dla mnie ;P
Offline
Witam gitarzystów!
W moim przypadku następowało to stopniowo. Gitara w mojej rodzine kilkakrotnie zagościła w małym stopniu. Nie raz chciałem się za to zabrać, ale jakoś kończyło się na samym zamyśle. Gdzieś w połowie lipca znowu przyszło mi to na myśl, tylko granie w moim przypadku bez żadnych pomocy nie dawało mi satysfakcji, tym bardziej, iż używałem starej, nie brzmiącej zbyt ładnie gitary elektrycznej starszego brata.
Dopiero trafiając na tą, przyjemną stronę odkryłem co można na tych cudach uzyskać. Teraz rozglądam się za akustykiem, jest mi on potrzebny, bo co to za gra, gdy nie możesz delektować się pięknym brzmieniem(w przypadku używania ww gitary). Jednak ograniczone fundusze, skłaniają mnie do wybrania możliwie jak 'najmniejszego zła'.
Myśle, że nie trzeba gitarze poświęcać całego życia, a jej chociaż podstawowa znajomość może okazać się bardzo przydatna. Najlepiej smakuje to, co sami tworzymy, więc to jeden z tych idealnych sposobów na relaks, oderwanie się od rzeczywistości i degustację piękna, którego możemy na tym świecie zażyć.
Gratulacje i wielkie podziękowania dla autora tej strony!
Pozdrawiam, Arek! ![]()
Offline
Tak na wstępie to się przywitam, (powitalni nie widziałem więc będzie tutaj
)
Tak więc witam wszystkich forumowiczów i przede wszystkim autora strony.
Moje poznawanie się z gitarą trwało dość długo, a mianowicie 3 lata. Gdyż 3 lata temu siostrze bardzo spodobał się pomysł gry na gitarze i kupiła Stagg-a za 199 zl ;] Jednaże ta gitara chyba od początku nie była jej przeznaczona skoro przez 3 lata nie znalazła czasu (a właściwie chęci) do nauki. Jakieś pół roku temu ja wpadłem na genialny pomysł, że bedę się uczył grać. W tym celu wybrałem się na pare lekcji do koleżanki która dość dobrze gra na gitarze. Niestety irytowało mnie to że nic mi nie wychodzi i się poddałem ;P Aż tu z powodu wakacyjnych nudów jakieś 2 tygodnie temu przez zupełny przypadek trafiłem na tą stronke
(Bóg zapłać) Wyciągnąłem gitarę i zaczęło się
Jak narazie od 2 tygodni gram codziennie po 2-4 godzin i sprawia mi to ogromną przyjemność. A dzięki temu, że uczę się ze stronki a nie od kogoś fizycznie czuję hmm swobodę i wyluzowanie, bo to troche inaczej jak ktoś uczy i pokazuje a inaczej jak samemu. Mogę 2 godziny uczyć sie zmiany 2 chwytów i nikt nie powie mi że to dziwne
A na gitarze chcę się nauczyć grać, gdyż ten instument potrawi z siebie wydobywać przepiękne dźwieki i szkoda by było by tylko stał oparty o ścianę. I tak jak Admin chcę grać na ogniskach, bo jak narazie muzyke mamy tylko z samochodu ![]()
Pozdrawiam
Offline
Witamy, witamy!
Rzeczywiście powitalni nie ma, ale może niech już tak zostanie, ten wątek może być powitalnym, przynajmniej przy okazji każdy na początek napisze o źródłach swojej pasji gitarowej.
Offline
No tak, wypadało by się przywitać, a nie zalewać swoimi wypowiedziami ![]()
Zatem. Serdecznie witam wszystkich!
To było tak słowem wstępu ![]()
Dlaczego chcę, a właściwie - uczę - się grac na gitarze? To kwestia odrobinę złożona. Brat jakiś czas temu zaczął męczyć rodziców o gitarę - elektryczną. Został mu zatem postawiony warunek, by najpierw nauczył się grać na gitarze klasycznej... Później tak się złożyło, że w moim domu zagościła gitara pożyczona od cioci, a ja, cóż. Zacząłem obcować z instrumentem więcej niż ten, który pierwotnie chciał się uczyć grać
Obecnie to ja męczę starych o elektryka ^^
Cel dla którego gram? Być może, aby móc grać na gitarze kawałki, których na co dzień słucham... zawsze mi brakowało jakiegoś głębszego kontaktu z muzyką (teraz zaś czuję się lekko nieswojo, kiedy słucham utworu, a nie wiem jak go zagrać!
)
Być może by zaimponować pewnej dziewczynie. Ech... tak to już z nimi jest, że człowiek się zamęcza daremnie... a może jednak nie? W końcu nauczyłem się pisać poezję, a teraz zasuwam na gitarze i sprawia mi to nie lada przyjemność ![]()
Offline
WITAM WSZYSTKICH:) Szczególnie autora strony i od razu składam podziękowania ze ja stworzył gdyż ona bardzo pomogła mi zrozumieć niektóre rzeczy i nauczyła mnie wielu rzeczy:) DZIĘKUJĘ![]()
na wstępie powiem, że zawsze muzyka była moim życiem, zawsze była ze mną tam gdzie ja to i ona i na odwrót, słuchałem gdzie się dało aż w końcu oprócz słuchania chciałem tez grac to co lubię, piosenki takich zespołów jak HappySad, Strachy Na Lachy, Stare Dobre Małżeństwo, Brygada Kryzys, Akurat, Pidżama P... i jeszcze wiele tego:D
następnym powodem to było to że leżał ten instrument oparty o ścianę szafy a szkoda był żeby leżał i zacząłem się nim opiekować
zacząłem szperać po necie, ćwiczyć to co znalazłem:) znalazłem tę stronę i wszystko poszło szybciej:) umiem zagrać co nieco i sprawia mi to wielką radochę ![]()
zacząłem pisać własne piosenki, które czekają na własny akompaniament, a myślę, że to już nie długo
na zakończenie mojej skromnej wypowiedzi
pozdrawiam wszystkich:)
Offline
Ja także witam wszystkich, na wstępie chcę skierować kilka słów do pana Darka (pierwotnie zamierzałem zrobić to przez maila, ale gdy zobaczyłem, że niedawno powstało forum, skierowałem dziś swoje kroki tutaj).
Jestem bardzo wdzięczny za stworzenie kursu - coś dla prawdziwych n00bów, tego jeszcze nie było ;P Dzięki niemu w łatwy i przyjemny sposób zapoznałem się z gitarą...
To jest kawał dobrej roboty
Dziękuję w imieniu swoim i wszystkich początkujących gitarzystów ![]()
Teraz opowiem, co skłoniło mnie do nauki gry na tym instrumencie.
Już wcześniej miałem do czynienia z muzyką na trochę bardziej poważnie - mam za sobą szkołę muzyczną pierwszego stopnia, a grałem na trąbce. Po jakimś czasie od ukończenia szkoły instrument ten poszedł w odstawkę, bo chciałem grać dla przyjemności, nie profesjonalnie, a w moim mieście takich możliwości za bardzo nie ma - chcieli mnie wysłać do szkoły muzycznej 2 stopnia gdzieś daleko... Jednak, jak już napisałem, mnie to nie interesowało.
Przez jakiś czas nie grałem na niczym, ale w jakiś czas potem zacząłem bardziej interesować się muzyką gitarową. Mam tu na myśli takie zespoły jak, przede wszystkim, moje najulubieńsze Muchy, poza nimi Myslovitz i Strachy na Lachy.
Wymęczyłem rodziców i dostałem taniego, ale dobrego akustyka.
Początkowo poprosiłem o pomoc w początkach mojego szwagra - jest on muzykiem. Otrzymałem karteczkę z pierwszymi sześcioma akordami: A, E, D, a, e, d.
Po pewnym czasie to przestało mi wystarczać - podstawowe akordy miałem wykute na blachę, ba, umiałem nawet zagrać na nich akompaniament do utworu Beatlesów "Ob-la-di, ob-la-da".
Szwagier pokazał mi akordy G i a7, dzięki czemu umiałem zagrać już akompaniament do "Knocking to the heaven doors"...
Jednak i tego było mało, więc wreszcie zacząłem grzebać w sieci, aż natknąłem się na stronkę "gitaradlapoczatkujacych.pl" ![]()
I tak się zaczęła moja prawdziwa przygoda z gitarą. Kurs szczęśliwie ukończyłem dzisiaj, niektórych działów nie musiałem gruntownie przerabiać, dzięki mojej wcześniejszej przygodzie z muzyką w szkole muzycznej...
Obecnie sam szukam akordów i tabulatur w sieci i umiem już zagrać całkiem sporo ![]()
Na koniec pozdrawiam wszystkich użytkowników tego serwisu, a szczególnie serdecznie jego autora ![]()
Offline
Skoro ukończyłeś szkołę muzyczną, może będziesz w stanie napisać nam nieco więcej o nutkach i znakach przy nich występujących?
Offline
Jasne, myślę, że nie będzie z tym problemu, jednak prawdopodobnie pan Darek zna się na tym nie gorzej ode mnie (zapewne lepiej
)
Ostatnio edytowany przez Van (2008-08-26 18:06:45)
Offline
Witaj Van!
Po pierwsze to nie Pan, w sieci staram się być ze wszystkimi na Ty.
Po drugie to cieszę się, że mój kurs Ci aż tak bardzo pomógł, fajnie, że osoba po szkole muzycznej skorzystała z moich wypocin ![]()
No i po trzecie to wcale nie znam się na muzyce lepiej od Ciebie, z nut nie gram, choć być może bym umiał się tego nauczyć, to jakoś nigdy się do tego nie zabrałem, tak więc możliwość współpracy jak najbardziej istnieje. Ja szkoły muzycznej żadnej nie skończyłem, a na muzyce w szkole miałem najczęściej lekcję wychowawczą ![]()
Offline
Darek napisał:
a na muzyce w szkole miałem najczęściej lekcję wychowawcza
Czyżby szkoły przedstawiały temat zbyt skromnie, bądź olewały go w całości? Bo ja też nie wyniosłem zbyt wiele z lekcji muzyki w szkole ![]()
Ostatnio edytowany przez Jester (2008-08-26 18:42:04)
Offline
u mnie na lekcjach muzyki to sobie tańczylismy...
Offline
My co prawda nie tańczyliśmy. Mieliśmy obowiązkową grę na flecie. Facet nic nam nie wytłumaczył z tych nutek co przepisywaliśmy. Używając jednego schematu rozpisywaliśmy je na chwyty, po czym uczyliśmy się zwyczajnie na pamięć tychże chwytów. Wątpię, by ktokolwiek nauczył się wtedy czytać nuty.
Próbowałem wygrzebać jakieś stare książki do muzyki, ale wszystkie już chyba zutylizowane... a szkoda...
Offline
na flecie to ja ostatnio w podstawówce grałem.... ja juz od dawna nie mam ksiazek do muzyki:/
Offline
Ja także w podstawówce... no i książki też gdzieś w recyklingu... a szkoda, chociaż jakieś podstawy by w nich były. (Za to mam wszystkie podręczniki do matmy:P)
Offline
Haha, uśmiałem się ;D Z taką nostalgią o tym piszecie ;D
Ten "pan" przed Darkiem to tylko przez zwykły szacunek, bo mimo wszystko dzieli nas pewna różnica wieku, ale ok ;D
Ja zaraz tak znowu wiele nie umiem, zależy co miałbym po prostu wyłożyć. Na gitarze sam wolę grać z tabków, a z nut jeszcze nie próbowałem. Ale w muzycznej na trąbce i na fortepianie to się grało ;P
Offline
Witam, trafiłam tu przypadkiem, poczytałam trochę rzeczy na stronce i bardzo mi się ona podoba ![]()
Gram na gitarze od około 3 lat, na elektrycznej od kwietnia
Zaczęło się od tego, że odżyła moja stara miłość do zespołu Metallica. Chciałam umieć zagrać na gitarze chociaż Nothing Else Matters
No i tak to się ciągnie do dziś ![]()
Pozdrawiam
Rouge.
Offline
Van napisał:
Haha, uśmiałem się ;D Z taką nostalgią o tym piszecie ;D
Jest co wspominać ![]()
Van napisał:
zależy co miałbym po prostu wyłożyć.
Na początek jakieś znaczki. I to nie tyle pauzy, bo te łatwo poznać. Chodzi mi głównie o to, że w niektórych utworach można znaleźć prawdziwe wykresy (parabola na porządku dziennym
)i nuty "widmo".
Rouge napisał:
Zaczęło się od tego, że odżyła moja stara miłość do zespołu Metallica.
Stara, dobra Metallica ![]()
Offline
Jak się znajdzie odpowiedni dział, to mogę tam zacząć coś tam pisać ;P A tutaj skończmy może z offtopem, bo to jest w końcu temat powitań i dzielenia się historiami swoich początków.
No i rzecz jasna niech ktoś sprecyzuje swoje oczekiwania ;D
Btw: witaj Rouge ;D
Offline
Witam.
Na gitarze chce nauczyć się z prostych przyczyn. Od kiedy pamiętam mam styczność z gitarowymi brzmieniami. Polskie legendy rock'a to u mnie rodzinne. Na samym początku nie miałem ochoty grać utworów moich ulubionych wykonawców. Przyszło mi to z wiekiem.
Poza tym, tak jak gitara nie uspokaja mnie nic, i z niczego nie mam takiej satysfakcji jak z gry.
Pozdrawiam.
Offline
Witam wszystkich serdecznie! ![]()
Na początku gratuluję autorowi wspaniałej strony. Świetne artykuły, zrozumiałe napisane prostym językiem, więc początkujący na pewno nie będą mieć problemów... ^^
No i trochę mojej historii... :] Od dłuższego czasu zabierałem się zagrać na jakimś instrumencie... Ale czemu zwlekałem? Ano jestem naprawdę ciężkim uczniem, szybko rezygnuję z postawionych mi celów, zazwyczaj jak coś zacznę to nie skończę, nudzi mi się, nie umiem itp. ;p Ale zafascynowany muzyką rockową a przede wszystkim boskim brzmieniem gitary nie wytrzymałem dłużej... A sytuacja była idealna: zbliżała się gwiazdka. Rodzice byli zaskoczeni i chyba nie do końca wierzyli we mnie... ;p Tym bardziej, że nie pójdę do szkoły muzycznej ani w gronie najbliższych znajomych nikt nie gra, a więc i nie pouczy mnie nikt... Ale dali mi szansę. Ogólnie to chciałem akustyczną , ale mój tata konsultując się ze znajomymi, którzy grają na gitarce, kupił klasyczną (żeby ulżyć mi w cierpieniach ;D a jak nauczę się grać to dołoży do elektrycznej ^^). I tak pod choinką znalazła się upragniona gitarka.
Rozpakowuje prezent, uśmiech na twarzy, biorę do ręki i... i właśnie co?! Lewa ręka coś tam dociskała, prawą ruszałem byle jak góra-dół... I tak moja gitarka wydała pierwsze dźwięki.. ;D
Pierwszy zakup do mojej gitary to był jakiś kurs z allegro. Na początku super extra, ale potem szperając w necie znalazłem dużo podobnych kursów, więc zakup zbędny... Chociaż nie... w tych kursach wiele filmików pomocnych mimo wszystko, jednak jakoś wolałem korzystać z serwisów gitarowych. :] M.in. a nawet i zwłaszcza z tego!
Bo wiele tu można znaleźć informacji, których nie ma na innych stronach, a jeśli są, to w mniej przejrzysty sposób opisane.
Wracając do nauki... Poważną naukę zacząłem od nowego roku, więc wprawdzie na gitarze uczę się grać od 1 stycznia 2008. ;] Na początku proponowali mi (zwłaszcza mój brat, który też chciał się uczyć grać na gitarze, ale jakoś nigdy się nie zmobilizował) nauczyć się grać "Nothing else matters" Metallicy. Ok.... początkowe takty bez problemu (xD) ale potem... omfg! Niby łatwe dla początkującego, ale osoba, która od niedawna ma gitarę i ma tak przebierać tymi palcami, w odpowiednim tempie itp.?! Niby próbowałem, więc począteczek jakoś wychodził, ale zrezygnowałem... Wolałem nauczyć się z tabulatury "Yesterday" Beatelsów i ten utwór mogę uznać za pierwszy zagrany przeze mnie utworek na gitarce. ^^ Poza tym jeszcze uczyłem się piosenek typu: "wlazł kotek na płotek", "kurki trzy". ;D W między czasie jeszcze podstawowych akordów się uczyłem, początki trudne, ale nie poddawałem się. Najwięcej problemów miałem z C-dur. xD A teraz to aż śmiać mi się z tego chce... ;p No i z akordów pierwszy utwór: "Baśka" Wilków. ^^ Potem uczyłem się dalej tych akordów, udoskonalałem granie aż doszedł moment, że na prostych akordach umiem grać dobrze.
Co prawda czasem jeszcze z doborem odpowiedniego bicia problemy czy z tempem grania, ale zagrać umiem. ;p No to czas na wyższą szkołę jazdy: barrowe... I niestety muszę przyznać się... Gram już ponad pół roku a barowych nie umiem...
Może dlatego, że na gitarę poświęcam zazwyczaj tylko ok. 1 godzinę dziennie albo że robię czasami kilku dniowe przerwy... Wiem, że gra na gitarze to nie żaden wyścig, ale czuję się baaardzo zacofany w tej nauce... Nie wiem co robiłem przez te miesiące... :p Dopiero ostatnio coś pojawiły się pierwsze oznaki poprawy z wydaniem czystych dźwięków, ale z przemienianiem to katastrofa i tak. Czasem tracę nadzieję, ale się nie poddaję! Będę walczył!
I na pewno nie zrezygnuję, za bardzo się w niej zakochałem. ![]()
Ok... starczy tego, za bardzo się rozpisałem. ;] Życzę wszystkich powodzenia w nauce i doskonaleniu gry! ^^
Pozdrawiam!
Offline
Witam serdecznie wszystkich zgromadzonych!![]()
Słowem wstepu: mam na imie Marcin i mam 17 lat:)
Moja przygoda z gitara rozpoczela sie 21 sierpnia 2008 roku czyli 6 dni temu:) Od dluzszego czasu ciagnelo mnie do jakiegos instrumentu. Zapewne dlatego, ze jestem fanem muzyki rockowej i metalowej i zawsze podziwialem kunszt muzykow uprawiajacych ten gatunek. Kiedy ogladalem nagrania z popisami Joey'a Jordisona, Kirka Hammetta czy sluchajac utwory grup takich jak Kat czy Totem myslalem sobie " tez chcialbym tak potrafic".
Na poczatku mialem wielka chec gry na perkusji, ale ze wzgledow powierzchniowych (maly pokoj) i ograniczone fundusze musialem zrezygnowac. Ale wtedy pojawil sie pomysl gitary. Pierwszy instrument kupilem na allegro i nie zawiodlem sie. Mam akustyka J&D Ag-6bk.
Jak dotad mam problemy (czyt. nie potrafie) z biciem i zmiana akordow. Ale nauczylem sie prostych melodyjek takich jakwlazl kotek na plotek, morskie opowiesci,sto lat, i krotkich wstepow do utworow One, Nothing else matters, fade to black i son of the blue sky.
moim najnowszym osiagniecie jest nauczenie sie Habanery z opery Carmen (wg. tabow z tej stronki).
Pozdrawiam wszystkim i zycze udanej nauki, oraz szlifowania swoich umiejetnosci:)
Offline
No więc wszystkich forumowiczów serdecznie witam!
Z moim zainteresowaniem gitarą to już dawniej marzyłam aby się nauczyć grać na czymkolwiek. Niestety potrafiłam grać jedynie na nerwach... xD A flet w czwartej klasie zupełnie mnie nie interesował. Lekcji muzyki nie lubię jakoś bo są nudne i to śpiewanie... Brrr! (wolę śpiewać jak nikt mnie nie słyszy). Raz usiłowałam grać na harmonijce ustnej wzorem mego dziadka, jednak jakoś mi się to odwidziało..
Jakieś pół roku temu do szkoły mojego starszego brata przyjechał jakiś muzyk co grał kiedyś w zespole Dżem.
A więc ten facet opowiadał jak zaczął grać na gitarze (podobno kiedy był młody to rozwalił se rękę na szkle grając w piłkę i miał niedowład i zaczął grać na gitarze siostry) jak wpadł w te narkotyki w tym zespole itd. No a później po tej opowieści cośtam zagrał na gitarze. A mój brat pod wpływem jakiejś fascynacji powiedział że on sobie kupi gitarę i się nauczy grać.
Ale-na słowach się skończyło. W tym czasie mi się udzieliła ta fascynacja i zaczęłam jeździć po necie wyszukiwać strony o gitarach i wtedy wpadłam na tą stronkę, która jak uważam jest najlepsza
Pokazywałam mu żeby kupił gitarę akustyczną i wszystko mu mówiłam... Ale któregoś dnia powiedział że nie chce gitary. Ale ja nadal chciałam i postanowiłam że sobie sama uzbieram. W domu na każdym kroku, co zobaczyłam gitarę to powtarzałam: "O gitara kupię sobie taką" i mówiłam podobne teksty.
Aż nadszedł koniec roku a dla mnie koniec podstawówki. Całe moje w tym szczęście że się dobrze uczę więc były listy gratulacyjne i tak dalej. I mój tata jak zobaczył to wszystko to wieczorem zapytał czy chcę tą gitarę. Ja oczywiście chciałam. No więc tata powiedział że mi załatwi gitarę. No i przyjechałam z wakacji i gitara jest.
Wprawdzie nie nowa tylko po mojej kuzynce, która miała od kogoś ale narazie się uczę i mi taka wystarczy. Ważne że jest nie zepsuta i da się na niej grać.
A jak się nauczę grać to sobie kupię jakąś fajną nową i wtedy będzie pełnia szczęścia ![]()
Pzdr ![]()
Ostatnio edytowany przez Justi (2008-08-28 17:25:03)
Offline