Forum gitarowe
Nie jesteś zalogowany.
Witam.
Dopiero zaczynam się uczyć gry na gitarze. Dostałem od babci starą gitarę z "Dolnośląskiej Fabryki Instrumentów Lutniczych" ;P I mam takie o to pytanie: czy warto na takim czymś zaczynać? Oglądając filmiki na YT patrze jak ludzie lekko dociskają struny a ja muszę z całej siły, żeby nie zabrzęczała... I ogólnie taka toporna mi się wydaje. Nie wiem, czy na początku po prostu tak jest, czy jest to wina starej gitary... Jak myślicie? Brać się za nią czy lepiej wydać już tą kasę i kupić coś nowszego?
Ostatnio edytowany przez BoteQ (2010-05-03 19:44:02)
Offline
Jak masz w sobie dość samozaparcia to na tym też się nauczysz
Co prawda nigdy nie miałem tych gitar w rękach, ale widząc opinię o nich w necie to zainwestował bym w coś innego ![]()
Offline
Jak nie masz kasy to czemu nie? Darowanej gitarze w pudło się nie zagląda. Ale jak masz te 450zł to kup lepszą.
Offline
A czym się takie nowe gitary różnią od starych? Mniej 'toporne' są? Idzie odczuć zdecydowaną różnice? Bo nie wiem, czy na zupełny początek opłaca się od razu inwestować ;P
Offline
Defile zawsze były kiepskie. Zawsze były toporne. Idź do sklepu i weź w łapę jakąś lepszą gitarę to będziesz wiedział w czym tkwi diabeł.
Offline
A jak pogram na tym Defil'u powiedzmy z miesiąc albo dwa to łatwo będzie się przerzucić na coś lepszego? Czy to jest jak jazda czołgiem i maluszkiem? ^^
Jak już przyzwyczaję się do jednego to ciężko będzie się przenieść.
Ostatnio edytowany przez BoteQ (2010-05-03 20:14:26)
Offline
BoteQ napisał:
A jak pogram na tym Defil'u powiedzmy z miesiąc albo dwa to łatwo będzie się przerzucić na coś lepszego? Czy to jest jak jazda czołgiem i maluszkiem? ^^
Jak już przyzwyczaję się do jednego to ciężko będzie się przenieść.
Pewnie, że łatwo.
Nigdy nie zapomne tej ulgi towarzyszacej mi po przesiadce z klasyka(akcja 7 mm nad XII progiem, 20 letnie struny itd... stroiki musiałem kombinerkami przekręcać bo ręka odpadała jak ręcznie chciałem
) na nowego elektryka.
Offline
Ja też zaczynałem na defilu, pograłem z miesiąc na próbę, potem przeniosłem się na akustyka. Z gorszej gitary na lepsza łatwo się przerzucić, gorzej w druga stronę.
Offline
Od roku gram na Defilu pseudoklasycznym. Akcja 5mm, bo spiłowałem siodełko
. Jak mam okazję pograć na elektrycznej, to tylko chwilkę trzeba się "dostroić" do szerokości strun, progów itd., ale potem, to już czysta przyjemność.
Ale wierz mi, już teraz czas zacząć zbierać na coś porządniejszego. Defile to syf.
Offline
A jeszcze jedno pytanie: da się jakoś obniżyć te struny? Bo cholernie wysoko one są i haczę o kolejne dociskając jedne ;/
7mm jest nad 12 progiem ;x
Ostatnio edytowany przez BoteQ (2010-05-07 22:13:24)
Offline
Hm... jeśli możesz spiłować podstawnik w mostku to się da. Jeśli nie to możesz spróbować siodełko. A jeśli to też nie, to tylko wymiana mostka.
Offline
WiedźMatt, wymiana mostka tez raczej niewiele da, bo Defile mają pokrzywione gryfy. Piłowanie siodełka coś da, ale i tak akcja będzie bardzo duża. No, chyba, że nie przeszkadza właścicielowi brzęczenie od 7. progu w dół...
Offline
Mam defila, ale powiem Wam, że to nie zbyt dobre jakościowo i trwałe gitary. Mojej nie da się nastroić. ;P Na szczęście za tydzień kupuje T. Burton Greengo ...
Ostatnio edytowany przez Vaeshi (2010-05-25 21:44:52)
Offline
ja mam też starą na dodatek jakąś ruską którą sama dobiłam ale potem jaka radość jak się przechodzi na normalną właśnie we wrześniu kupuje elektryka ;D ale to już twój wybór
Offline
GŁupoty gadacie...Defil'a poleciłabym każdemu...grałam rok(nadal gram) i jakiś problemów nie mam i nie miałam:) nie wiem który rok produkcji ale to chyba 2 gitara mojego taty..."jeszcze za kawalera" czyli ponad 20 lat ma(jest starsza ode mnie). Grałam na lepszych gitarach i nie widzę znaczącej różnic(tzn. w graniu:) dźwięk to inna bajka:)
Offline
ania1921 napisał:
GŁupoty gadacie...Defil'a poleciłabym każdemu...
To zdanie, mam nadzieję, że powinniśmy rozumieć opacznie?
Offline
chodziło mi o to ze jeżeli ma tak ową gitarę to może na niej spokojnie grac:)
Offline
A ja miał am nadzieję, że robisz sobie jaja... Szkoda, że to nieprawda ;( Life's brutal
Offline
@Klaudija
Nie no, grac się da ale trzeba mieć dużo samozaparcia. Ja też zaczynałem od Defila ![]()
Ostatnio edytowany przez krethh (2010-08-26 20:29:18)
Offline
-.- Jak ktoś nie ma kasy, to w sumie trzeba grać na tym co jest i zbierać na GITARĘ
@krethh, jak się uprzesz to i na grabiach zagrasz, tylko wiesz defila nigdy nie nazwę gitarą :*
Offline
dlaczego?:> mój ma ponad 20 lat stroi nadal:) jedynie co w niej "naprawiałam" to wymiana strun ale to norma:)
Offline
Klaudija napisał:
-.- Jak ktoś nie ma kasy, to w sumie trzeba grać na tym co jest i zbierać na GITARĘ
![]()
@krethh, jak się uprzesz to i na grabiach zagrasz, tylko wiesz defila nigdy nie nazwę gitarą :*
Szczerze to wolę Defila od grabii.
Offline
ja tez mam defila i teraz granie na nim nie sprawia mi problemu mimo ze nad 12 progiem jest ~1cm wolnej przestrzeni ![]()
Offline
Próbowałam nauczyć się grać na starym defilu taty (produkcja: październik 1980). Przez tydzień było nawet spoko, a potem gitara się rozleciała, no ale w sumie nic dziwnego... ![]()
Ostatnio edytowany przez .:Mary:. (2010-08-31 15:17:11)
Offline